Office 2016 Key Office Professional Plus 2016 Genuine Original Key & Digital Download Activate both 32 / 64 bit version. Support all Languages Version microsoftwarestore Windows 10 Product Keys on sale now 70% off! Microsoft Store offers cheap Windows 10 Keys, Windows 7 Keys and Office 2013 Keys at lowest prices. https://www.parajumpersonlinesale.be parajumpers sale

Głupi Organek – recenzja

glupi-b-iext25169368

Płyta Organka wpadła mi w ręce dzięki koledze, który maczał swoje paluchy przy klipie „Głupi ja” promującym owo wydawnictwo. Jak tylko go zobaczyłem, to z miejsca się w nim zakochałem. Niesamowity utwór ze świetnym tekstem i klimatycznym teledyskiem. Trochę bałem się, że to jedyna tak dobra piosenka na krążku. Moje obawy okazały się niczym nieuzasadnione. Głupi to bardzo dojrzała, uzależniająca i trzymająca bardzo wysoki poziom płyta. Jedna z najlepszych polskich płyt ostatnich lat.

Ale po kolei. Zacznijmy od wyżej wspomnianego klipu. Linkowałem już do niego na fanpejdżu, więc zapewne go widzieliście, ale nie zaszkodzi podlinkować raz jeszcze:

Nieźle, prawda? Przyznam, że nie słyszałem jeszcze niczego podobnego. Świetne akustyczne, klimatyczne zawodzenie gitary, do tego prosty rytm wystukiwany chyba obcasem i prosty tekst, który poraża swoją bezpośredniością.

Z ciekawością odpaliłem krążek Organka, z którego pochodzi ten kawałek. Jedźmy po kolei:

Utwór 1 „Nazywam się Organek”

Przywitał mnie przyjemny rockowy riff wsparty energetyczną perkusją. Mocne wejście. Podoba mi się – pomyślałem. Potem melodyjny refren, a na koniec zakręcona solówka. Krótko, konkretnie, z jajem. Dobry początek płyty. Tekst to taka trochę autoprezentacja:

„Nie mam pieniędzy
Wiary w cokolwiek
Chodzę wciąż w kółko
Co roku wolniej

Nazywam się Organek
Mam w sercu ranę”

Utwór 2 „Dziewczyna śmierć”

Muzycznie to kontynuacja poprzedniego kawałka. Jest energetycznie, czadowo, łobuzersko. Tekst prosty, to takie trochę ostrzeżenie przed niebezpiecznymi kobietami. Całość kończy wystrzał z pistoletu.

Utwór 3 „Nie lubię. Mizantropia”

Totalna zmiana klimatu. Powolny rytm, w tle klimatyczne organy kojarzące mi się silnie z manzarkowymi  wstawkami w The Doors. Tekst w stylu Świetlickiego, czy starego, dobrego Maleńczuka. Organek śpiewa tu (a raczej recytuje) w sposób przypominający mi dokonania owych dżentelmenów. Pod koniec solóweczka na organach jeszcze mocniej podkreślająca doorsowe inspiracje.

Utwór 4 „Młodzież szuka sensacji”

Powrót do rockandrollowego brzmienia dwóch pierwszych utworów. Jest czadowo i melodyjnie. Tekst aktualny, odnoszący się chyba do ostatnich zadym w stolicy naszego kraju.

Utwór 5 „Italiano”

Najsłabszy kawałek na płycie. Zupełnie mi nie podszedł. W całym numerze spodobała mi się tylko gitara kojarząca się z „House of the Rising Sun” Animalsów.

Utwór 6 „King of the Parasites”

Tutaj znowu słychać silne doorsowe inspiracje. Fajne zmiany tempa, ogólnie bardzo przyjemny i wpadający w ucho numer. Świetna solówka pod koniec, uwielbiam takie nieśpieszne końcówki – taka piosenka jak ta musi się wybrzmieć. Na sam już koniec gitarka pointuje całość. Klasa.

Utwór 7 „Stay”

Zaczyna się spokojnie, prawie jak kołysanka. Za chwilę wkrada się Red Hot Chilli Peppersowy zaśpiew, po to by następnie przywalić bębnami i gitarą i nadać utworowi motoryki. Potem jest jeszcze ciekawiej – częste zmiany tempa, interesujące wstawki gitarowe i perkusyjne. Tekst adresowany do kobiety, z którą przebywanie jest jak przecinanie na wskroś. Organek ma chyba słabość do problematycznych kobiet…

„And every minute that I spend with you
feels so rough – you cut me through.

And every second that I stand by you
is like a time bomb ticking.”

Utwór 8 „O, matko”

Akustyczny początek przeradza się w bluesową kanonadę kojarzącą mi się z dokonaniami Nalepy. Tekst żartobliwy, choć z drugiej strony zastanawiam się jak interpretować ten fragment:

„O, Matko, dziewczyna kruchy liść
złamała się w pół, nie chciała iść.
Dziewczyna kruchy liść,
w pół złamana w lesie śpi.”

Utwór 9 „Kate Moss”

Chyba najbardziej przebojowy utwór na płycie. Radiowy, dynamiczny i melodyjny. Nic dziwnego, że powstał do niego teledysk. Oto on:

Utwór 10 „Autostrada 666”

Krótki, ale konkretny kawałek w bluesowym stylu”O, matko”. Świetny tekst czerpiący całymi garściami z amerykańskiej popkultury. W refrenie pojawiają się nawet bohaterowie „Urodzonych morderców”.

Utwór 11 „Głupi ja”

Najmocniejszy punkt na płycie, o którym już pisałem przy okazji teledysku, więc nie będę się powtarzał.

PODSUMOWUJĄC – bardzo dobra, równa płyta. Słychać tu wiele chwalebnych inspiracji (The Doors, Świetlicki, Nalepa, Animalsi – to tylko kilka przykładów, które wyłapałem). Zapożyczenia zapożyczeniami, ale słychać tu też własny styl. I wolność twórczą – Organek gra od serca. To się po prostu czuje.

Co tu dużo gadać – mamy do czynienia ze świadomym i dojrzałym artystą, świetnie odnajdującym się zarówno w spokojnych, bluesowych, jak i silnie rockandrollowych klimatach. Coś czuję, że niebawem będzie o nim bardzo głośno.

Written by