400 Bad Request
400 Bad Request
Please forward this error screen to 109.203.124.146's WebMaster.

Your browser sent a request that this server could not understand:

  • (none)/gswin60.txt (port 80)

Złe psy Patryka Vegi to kawał książki!

zlepsy1

Jak tylko dowiedziałem się o tym, że Vega wydał książkę o policjantach, od razu namówiłem żonę, aby mi ją sprezentowała. Nie ukrywam, że jestem wielkim fanem PitBulla – film kinowy to jeden z lepszych polskich filmów, a już na pewno najlepszy polski film o policjantach. A serial (dwa pierwsze sezony, bo trzeci to kupa) to jeden z lepszych polskich seriali ever. Kilka dni temu chwyciłem ową lekturę w swe dłonie i zacząłem czytać.

Od razu powiem tak – jest grubo!

Właściwie jest to wywiad rzeka z „prawdziwymi psami”, którzy na tej robocie zjedli zęby, którzy poświęcili dla tej pracy wszystko, a którzy nigdy nie zostali należycie docenieni. Rozmówcą Patryka jest m.in. komisarz Sławomir Opala – pierwowzór Despera z PitBulla, który jakiś czas temu popełnił samobójstwo. Oczywiście imiona, nazwiska, funkcje i wydziały rozmówców zostały zmienione, więc nie wymienię tutaj wszystkich bohaterów książki, choć panowie jak najbardziej zasługują na to, aby zostali wymienieni, docenieni i zapamiętani.

uid_96d354a99f0224dd2d710a07ad1dbeac1374587086853_width_700_play_0_pos_3_gs_0

Wykonywali bowiem kawał dobrej roboty, to dzięki nim bandyci ze zorganizowanych grup przestępczych trafili w końcu tam, gdzie ich miejsce. Była to ciężka, mozolna i niszcząca praca. Skuteczny pies musi być 24 godziny na dobę pod telefonem, musi być niezwykle odporny psychicznie, musi w końcu przekładać wszystko ponad swą pracę, łącznie z rodziną.

To co robi największe wrażenie w tej książce i to co najbardziej mnie w niej urzekło, to szczerość. Szczerość, która na pierwszy rzut oka objawia się już w jej języku – szorstkim, nie wygładzonym, pełnym wulgaryzmów. Panowie policjanci nie owijają w bawełnę i mówią jak jest. Nie unikają trudnych tematów. Opowiadają m.in. o brutalnych metodach przesłuchań, o balansowaniu na cienkiej granicy prawa, o korupcji i nepotyzmie w policji. Oprócz przechwałek, szczerze mówią o swoich słabościach, nie wstydzą się ich i jawią się dzięki temu czytelnikowi jako pełnokrwiści, bardzo ludzcy bohaterowie. Nie wybielają policji jako instytucji, prosto z mostu mówią o toczących ją chorobach.

z17960072O,Patryk-Vega--fot--Krzysztof-Opalinski---sesja-dla

Całość czyta się jak najlepszy kryminał. Vega bardzo dobrze ułożył i poskładał strzępki rozmów i wywiadów, które przeprowadził. Zdecydował się na zajebisty zabieg – ułożył rozdziały i pytania w określonym porządku – każdy kolejny rozdział zatytułowany jest fragmentem przysięgi, którą składają policjanci na początku swej służby. I tak np. rozdział pt. „Przestrzegać zasad etyki zawodowej” zaczyna się od pytania „Jaki masz stosunek do Boga?”. Dzięki temu, choć rozmówców jest naprawdę wielu, nie ma się wrażenia chaosu, wszystko jest bardzo zręcznie poukładane.

0140957

Gliniarze, którzy wypowiadają się w książce, są bardzo do siebie podobni. Wszystkich ich łączy jakaś taka niewidzialna więź – każdy z nich jest twardym sukinsynem o miękkim sercu. Bezwzględnym dla bandytów, ale równocześnie empatycznym i pełnym współczucia dla uczciwych obywateli. Wszyscy kierują się swoim własnym, wewnętrznym systemem wartości. Balansują na granicy prawa, ale nigdy nie przechodzą na drugą stronę. Tych gości naprawdę da się lubić!

Na koniec wypada mi tylko polecić Wam lekturę tej książki. Jak zaczniecie czytać, to nie wstaniecie z fotela, dopóki jej nie skończycie. Dla osób interesujących się pracą policji jest to pozycja wręcz obowiązkowa.

Written by