Office 2016 Key Office Professional Plus 2016 Genuine Original Key & Digital Download Activate both 32 / 64 bit version. Support all Languages Version microsoftwarestore Windows 10 Product Keys on sale now 70% off! Microsoft Store offers cheap Windows 10 Keys, Windows 7 Keys and Office 2013 Keys at lowest prices. https://www.parajumpersonlinesale.be parajumpers sale

Zabić, jak to łatwo powiedzieć – bracia Coen, Quentin Taratnino i Guy Ritchie idą na piwo i potwornie się nudzą

537mrxp1

Ja rozumiem – ten film miał pokazać Amerykę w rozkładzie. Miał zaprezentować bardzo bolesne analogie interesów półświatka z wielką polityką i ekonomią. Miał pokazać degrengoladę moralną, pustkę gestów i banał wielkich słów.  I uczynił to, ale w międzyczasie – niemiłosiernie mnie wynudził.

Zabić, jak to łatwo powiedzieć to tak na dobrą sprawę skrzyżowanie klimatu braci Coen z kinem Tarantino, ewentualnie Guy’a Ritchie. Nic oryginalnego, jednak sprawnie podane – potrafi sprawić przyjemność.

Tym razem jednak przyjemność była raczej niewielka. To co najbardziej podobało mi się w tym filmie to kilka pojedynczych scen (szczególnie tych o zabarwieniu humorystycznym) i kilka niezłych dialogów.

62f52c85966366deed4e810c7d2c9cf9,12,1

Reszta to nuda. Potworna, pełzająca niczym leniwy wąż nuda. Bohaterowie praktycznie cały czas gadają. Ich dialogi (niekiedy bardzo błyskotliwe, a niekiedy ponure) niewiele jednak do filmu wnoszą. Sorry, ale Dominik nie jest Quentinem Tarantino i raczej średnio udaje mu się sztuczka, w której paplanina o niczym nabiera metafizycznego wymiaru.

Fabuła jest prościutka, typowa dla kina gangsterskiego – najpierw jest skok dokonany przez dwóch średnio rozgarniętych opryszków, a potem obserwujemy jego konsekwencje. Do akcji wkracza (chyba myślący, że gra w wybitnym filmie) Brad Pitt i znany z Rodziny Soprano, James Gandolfini.

Obraz2

Twórcy filmu raczą nas obrazami ponurej Ameryki, bohaterowie rozmawiają w ciemnych zaułkach, pod zadymionymi mostami i w obskurnych knajpach. W tle cały czas słyszymy zaś przemówienia Georga W. Busha i Baracka Obamy. Tak samo jałowe i puste jak świat gangsterskiego półświatka, w którym obracają się bohaterowie.

Gangsterzy pokazani w filmie to straszne gaduły. Gadają o swoich dziewczynach, rozwodach, pobycie w pierdlu, a w kulminacyjnych momentach – dywagują o ciężarze ludzkiej egzystencji. I właśnie owe dialogi (które myślałem, że będą najmocniejszą stroną filmu) ostatecznie go pogrzebały. Po prostu nie idzie tego słuchać bez uczucia ciężkich powiek.

Oglądałem ten film naprawdę z dobrym nastawieniem. Liczyłem na solidne kino, niestety się zawiodłem. Reżyser Zabić chyba za szybko uwierzył w swoją wielkość i stwierdził, że jest w stanie stworzyć coś na miarę Świata nie dla starych ludzi. I to bez zbytniego wysiłku. Z przeciętnym, przegadanym scenariuszem, czytelnymi metaforami, za to ze znanymi mordami w obsadzie. Ambicje były.

Ten film chciał pokazać świat braci Coen przez filtr Quentina Tarantino i Guy’a Ritchie.

Nie wyszło. Przykro mi. Nie zawsze wychodzi.

Tutaj zwiastun:

Written by