Niepamięć z Tomem Cruisem to bezczelna zrzynka z klasyki science fiction

1849_547770398577495_1531794270_n

Niepamięć z Tomem Cruisem właśnie weszła na ekrany polskich kin. Superprodukcja science fiction ze znanymi aktorami i oszałamiającymi efektami podobno wgniata w fotel. Poszedłem do kina, aby się o tym przekonać.

I muszę przyznać, że wyszedłem z seansu w miarę zadowolony. Film ogląda się dobrze i bez zbytniego bólu zębów. Efekty dają radę, fabuła wciąga, akcja płynie i nawet Tom Cruise aż tak bardzo nie irytuje. Wszystko nakręcone bardzo sprawnie, z pięknymi krajobrazami zniszczonej planety i nienagannymi ujęciami na bliższych planach. Na wielkim ekranie to naprawdę robi wrażenie.

z13756816Q,-Niepamiec-

Oczywiście mamy tu do czynienia z typowym hollywoodzkim produkcyjniakiem nastawionym na zysk. Tak więc wszystko jest tu poprawne, przewidywalne i skrojone pod gust przeciętnego zjadacza popcornu. No i dobra! Takie filmy też trzeba kręcić! W końcu wytwórnie muszą zarabiać, a widzowie dobrze się bawić.

Tylko, że gdzieś w głębi pozostał pewien niesmak.

Niesmak spowodowany tym, że wszystko to już gdzieś kiedyś widziałem. Podczas seansu aż tak bardzo mi to nie przeszkadzało, bo rozmach realizacyjny skutecznie przyćmił refleksję. Jednak już w domu, po powrocie z kina nie dawało mi to spokoju.

Kurczę, ten film jest jedną wielką sklejką stworzoną z innych filmów!

Zrozumiałbym inspiracje i subtelne nawiązania do klasyków gatunku, ale to do czego posunęli się autorzy Niepamięci naprawdę potrafi zirytować. Scenariusz składa się niemal z samych klisz. Co prawda inspiracje są jak najbardziej słuszne i dobre, ale niejeden fan science fiction może poczuć się z lekka oszukany.

zdjecie_niepamiec_2

Kręgosłup scenariusza, na którym opiera się Niepamięć, jest praktycznie taki sam, co w Moon, Duncana Jones’a. Różnica tylko polega na tym, że Moon ubrało ten kręgosłup w szaty ponurego dramatu science fiction, a Niepamięć w typową hollywoodzką superprodukcję.

Ponadto w Niepamięci pobrzmiewają echa Matrixa, Mad Maxa, Solaris, Avatara, Obcego, Predatora, Prometeusza, Odysei kosmicznej 2001 i wielu innych filmów, a w warstwie muzycznej – Incepcji i Mrocznego rycerza. Niemal na każdym kroku sprawny fan science fiction wyłowi kolejne zapożyczenia, które nie są inspiracjami lecz bezczelnymi zrzynkami z innych dzieł.

Niepamięć-zdjęcia

Byłbym skłonny łyknąć bez bólu te wszystkie zrzynki, gdyby Niepamięć niosła wraz z sobą jakąś świeżość. Ale nie! Gdyby powycinać z Niepamięci wszystkie klisze, nie pozostało by z niej nic. Nawet sposób kręcenia i poszczególne ujęcia na kilometr śmierdzą poetyką Nolana.

Niepamięć jest więc filmem bardzo sprawnym, dla przeciętnego widza jak najbardziej do przełknięcia. Pierwsze wrażenie robi co najmniej przyzwoite. Ale dla miłośników gatunku może okazać się bardzo irytującą wyprawą na zbyt dobrze znane i wyeksploatowane tereny.

Tutaj zwiastun:

Written by