Kino lat 90-tych – najważniejsze tytuły, część II (lata 1996 – 2000)

tumblr_lweawfIzYO1r5vwvko1_500

Pierwszą część wpisu napisałem już jakiś czas temu. Spotkała się z miłym przyjęciem, więc z ochotą jadę z drugą częścią. Tym razem przyjrzałem się filmom z lat 1996 – 2000.

Sporo ciekawych filmów powstało w tym okresie, wiele z nich weszło do historii kina, a zdarzyło się i tak, że niektóre z nich wyznaczyły nowe kierunki rozwoju kinematografii, tak jak np. Matrix. Ale po kolei.

(Tych, którzy nie czytali pierwszej części zachęcam i zapraszam tutaj.)

1996

936full-fargo-poster trainspotting-poster twister-poster-large

8 marca, w Dzień Kobiet, świat otrzymał Fargo – kultowy już film braci Coen. Mroźny klimat, nieśpieszna akcja, wyraziści, ale całkiem przeciętni bohaterowie i ciąg fatalnych zdarzeń prowadzący do nieuchronnej katastrofy. Nigdy jeszcze krew na śniegu nie wyglądała tak urokliwie.

W 1996 roku Tarantino wespół z kumplem Robertem Rodriguezem wypuścili dość specyficzny hołd złożony tandetnym filmom klasy B, czyli Od zmierzchu do świtu, a Ron Howard kazał Melowi Gibsonowi zapłacić Okup za porwanego syna.

Kolejny przebój tego roku to Twister – typowe kino katastroficzne z latającą krową i urokliwą Helen Hunt w jednej z głównych ról. Absolutną rewelacją, która miała swoją premierę w październiku 96 roku, okazali się w mojej ocenie Uśpieni z doborową obsadą, m.in. Brad Pitt, Robert De Niro, Dustin Hoffman, Kevin Bacon czy Jason Patric.

Całkiem udany okazał się również thriller Lęk pierwotny z Richardem Gere i znakomitym, młodym Edwardem Nortonem, który już niebawem miał przekształcić się w prawdziwą hollywoodzką gwiazdę.

Jeśli chodzi o kino europejskie to warto przypomnieć o nieco zapomnianej już Tezie Alejandro Amenábara – kapitalnym, mocnym thrillerze traktującym o problemie popularności tzw. snuff movies.

Kolejną europejską petardę odpalił w 1996 roku Danny Boyle. Jego Trainspotting stał się filmem kultowym, głosem straconego pokolenia, z rewelacyjnymi młodymi aktorami, musującą muzyką i niespotykaną dotąd energią.

I jeszcze jeden mocny europejski film z tego roku – Przełamując fale Larsa von Triera. Kawał emocjonalnego, wspaniałego i wstrząsającego kina. W mojej ocenie to najlepszy film tego reżysera.

Inne ważne tytuły tego roku to m.in. Czas zabijania, Jerry Maguire, Krew i wino, Dzień niepodległości, Fan, Romeo i Julia czy Mission: Impossible.

Sporym przebojem, który miał premierę w 1996 roku okazał się także Angielski pacjent, choć film ten tak naprawdę zaszalał w kinach w 1997 roku. Podobnie Krzyk, Wesa Cravena – premiera pod koniec 96 roku, spustoszenie w kinach w okolicach Walentynek 1997 roku. Krzyk wpuścił trochę świeżego powietrza do oklepanego kina grozy, a właściwie to do podgatunku zwanego slasher.

Podsumowując 96 – bardzo mocny rok z ogromem wspaniałych tytułów. Żyć nie umierać i oglądać! Ale nie ma co tracić czasu na zachwyty, przechodzimy więc szybciutko do następnego.

1997

51BD5yu30+L._SY445_ 19687945.jpg-r_640_600-b_1_D6D6D6-f_jpg-q_x-xxyxx 2406a0a94c80406914ff2f6c9fdd67d5_500x735

Ten rok (i tutaj być może Was zadziwię) najbardziej kojarzy mi się z premierami dwóch absolutnie kultowych seriali, które zmieniły oblicze telewizji. Na świecie było to Miasteczko South Park, a w Polsce… no, kto zgadnie?

Oczywiście tym serialem jest Klan. W 1997 roku oczom polskich telewidzów ukazał się pierwszy odcinek Klanu z czołówką wyśpiewaną przez Ryśka Rynkowskiego, z Jerzym i sraczkowatą Elżbietą, z polską Alexis czyli Izabelą Trojanowską i z młodziutką, przyszłą gwiazdą polskiego kina i polskiej piosenki – Kają Paschalską 🙂 Możecie nie lubić telenowel, ale przyznać musicie, że to była ważna premiera.

Ale to tylko taka mała dygresja, kontynuuję więc pisanie o premierach kinowych.

Cube i Funny Games – oto dwa obrazy z tego roku, które wywarły na mnie największe wrażenie. Pierwszy to niesamowity thriller science fiction, a drugi to przewrotna i okrutna zabawa z widzem, którą po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy.

Sporym przebojem tamtego roku okazali się bezpłciowi Faceci w czerni, a David Fincher wypuścił taką sobie Grę z takim sobie Michaelem Daglasem.

Nie zawiódł za to Mike Newell, reżyser który opowiedział nam historię Donniego Brasco w rewelacyjnym filmie o takim właśnie tytule. Johnny Depp i Al Pacino we wspaniałych kreacjach i emocjonująca, stylowo opowiedziana historia sprawiły, że była to jedna z najmocniejszych premier tego roku.

Kolejna mocna premiera z tego roku to Buntownik z wyboru – film, którym wprost do ekstraklasy Hollywood wskoczyli Matt Damon i Ben Affleck.

W październiku 1997 roku na ekranach amerykańskich kin pojawił się Adwokat diabła z Alem Pacino – zjechany przez krytyków, za to doceniony przez publiczność. David Lynch zabrał nas za to na przejażdżkę Zagubioną autostradą – wychwalaną pod niebiosa przez recenzentów, za to przez widzów przyjętą raczej chłodno. Większość z nich wychodziło z kina ze zdezorientowanym wyrazem twarzy. O co kurna chodziło w tym filmie? Mnie się potwornie podobał i jeden i drugi film. Do tej pory czasami do nich wracam.

Sporym przebojem w klimatach noir okazały się Tajemnice Los Angeles. Luc Besson zaś zaprosił nas do kina na Piąty Element ze zjawiskową Milą Jovovich.

Pod koniec roku na sale kinowe wypłynął Titanic Camerona, który to jednak w pełni rozwiną żagle dopiero w 1998 roku. Podobnie Lepiej być nie może z obłędnym Jackiem Nicholsonem i Jackie Brown Quentina Tarantino.

Słowem, całkiem przyjemny rok obfitujący w może nie przełomowe, ale bardzo dobre premiery kinowe.

1998

159072857_dea220 American-History-X-poster pi-fe-en-el-caos

Zaczynamy od mocnego akcentu, mianowicie debiutu Darrena Aronofsky’ego – Pi, bo o nim mowa, to mroczne, intrygujące, intensywne i kompletnie niezrozumiałe dla humanistycznego umysłu kino. Kolejnym cholernie mocnym debiutem tego roku okazały się angielskie Porachunki Guy’a Richiego. Humor, polot i finezja w smutnym jak pizda Londynie – oto najkrótsze i chyba najtrafniejsze podsumowanie tego filmu.

W 1998 roku swoją premierę miał także Więzień nienawiści z fenomenalną kreacją Edwarda Nortona; Szeregowiec Ryan z fenomenalnymi zdjęciami Janusza Kamińskiego i Truman Show z fenomenalnym scenariuszem Andrew Niccola.

Kolejne ważne tytuły to: Armagedon, Ronin, Człowiek w żelaznej masce, Big Lebowski, Cienka czerwona linia, Idioci, Elizabeth, Hazardziści, Biegnij Lola biegnij, Miasto aniołów, Joe Black, Funcking Amal czy Wróg publiczny.

Całkiem fajny rok, ale również nie przełomowy. Wysypu naprawdę wielkich filmów, które zmieniły oblicze kina, doświadczyliśmy za to w roku kolejnym.

1999

2fca1bc9ddcc147ef674d2eebb14ee3a 197209 the-blair-witch-project-movie-poster-1020270130

Najważniejszy tytuł, który miał premierę w 1999 roku to oczywiście Matrix. Bracia Wachowscy nakręcili nie tylko arcydzieło science fiction, ale także film, który czy się to komuś podoba czy nie, zmienił oblicze kina rozrywkowego przez całą kolejną dekadę.

W 1999 roku swoją premierę miał także Podziemny krąg Davida Finchera – jeden z najważniejszych filmów lat 90-tych. Kawał energetycznego, świetnie zagranego i wyreżyserowanego kina. Film, który kopie po tyłku, poniewiera i niszczy wszystko na swojej drodze. Mój ulubiony film tego reżysera, lepszy nawet do fenomenalnego Siedem.

Kolejne ważne premiery to wzruszająca Zielona mila według powieści Stephena Kinga, Oczy szeroko zamknięte Stanleya Kubricka, Być jak John Malkovich Spike’a Jonza czy rewelacja polskiego kina – Dług, niedawno zmarłego Krzysztofa Krauzego.

Kolejne kultowe dzieło z tego roku to American Beauty – oryginalny, mądry i obłędnie zagrany film, który w pełni zasłużenie zgarnął kilka Oscarów. Kino grozy dostało zaś Szósty Zmysł – film, który zmienił jego oblicze, wywołał modę na zaskoczenia w stylu – ten bohater tak naprawdę nie żyje, a przez cały film obserwujemy jego ducha. Poza tym modę na mockumentary przyniosło wraz z sobą Blair Witch Project – absolutny, niespodziewany i totalnie zaskakujący hit, nakręcony za garść dolarów, zarobił grube miliony w kinach na całym świecie.

Mel Gibson miał w 1999 roku swoją Godzinę Zemsty, a miłośnicy teatru w kinie otrzymali soczysty kawał mięsa w postaci Tytusa Andronikusa. Ważnymi premierami 1999 roku były także: Jeździec bez głowy, Informator, Huragan, Notting Hill czy Depresja gangstera.

Roman Polański udanie powrócił do akcentów satanistycznych w Dziewiątych wrotach, a Justin Kerrigan zaprosił nas do szalonych angielskich klubów techno w narkotycznym odjeździe komediowym, czyli w Human Traffic. Ciekawą premierą 1999 roku były także takie tytuły jak: odjechani Święci z Bostonu, Męska gra z niesamowitymi przemówieniami Ala Pacino, Trzynasty wojownik w wikingowym klimacie, kontrowersyjne Stygmaty czy zaskakująca Prosta historia Davida Lyncha.

Niesamowity rok, jeden z najważniejszych dla kina w ogóle.

2000

american-psycho b50401kxw24 Bir-Ruya-Icin-Agit-Requiem-For-A-Dream-izle

Absolutnym przebojem tego roku był Gladiator Ridleya Scotta. Świetnie opowiedziana historia, ale Oscar dla Russella Crowe (z całym szacunkiem dla niego) to było grube nieporozumienie.

W 2000 roku swoją premierę miało także wstrząsające Requiem dla snu, czyli najbardziej bolesny film o narkotykach w historii kina. Krytycy wyli z zachwytu, widownia wychodziła z kina wstrząśnięta, a Jared Leto skończył z odciętą ręką.

Guy Ritchie nakręcił powtórkę z Porachunków, czyli Przekręt – tym razem jednak wszystko zrobił jeszcze lepiej, mocniej podkręcił śrubę, doprawił jeszcze większą energią i zatrudnił obłędnego Brada Pitta do roli wytatuowanego od stóp do głów cygańskiego boksera, który rozwala wszystkich swoich przeciwników jednym ciosem. Świetne kino rozrywkowe.

Kultowe premiery z tego roku to także: Czekolada, Straszny film, Tańcząc w ciemnościach, Traffic, Chopper.

Prawdziwym zwiastunem wielkiego talentu okazało się jednak Memento – pierwszy ważniejszy film Christophera Nolana, z niesamowitą i przełomową konstrukcją fabularną, ze wspaniałą kreacją Guy’a Pearce’a i onirycznym klimatem. Prawdziwe, małe arcydzieło i film, dzięki któremu świat dostrzegł Nolana. Podobnie było w tym roku z Alejandro Gonzálezem Iñárritu – jego Amores Perros było prawdziwym objawieniem 2000 roku.

Jak dla mnie wielkim tytułem z tego roku było American Psycho z fenomenalnym Christianem Balem. Porąbana komedia, krwawy thriller i przypowieść o konsumpcjonizmie w jednym. Wspaniałe kino, choć książka Brada Eastona Ellisa była lepsza :).

Kolejne ważne tytuły z tego roku to: Niebiańska plaża, Cast Away, Erin Brockovich, Cień wampira czy Patriota.

Oj, w 2000 roku też było co oglądać.

KONIEC

Tym oto sposobem dobrnęliśmy do końca. Dzięki, że dotrwaliście aż tutaj. Oczywiście nie obrażę się jeśli w komentarzach napiszecie mi które z tych tytułów uważacie za najważniejsze. A może coś ważnego pominąłem? Oby kolejne lata były co najmniej tak dobre, jak te zaprezentowane przeze mnie w powyższym wpisie. Niestety odnoszę wrażenie że kino przeżywa obecnie kryzys. Wszystkie najlepsze pomysły wyczerpano bowiem w latach 90-tych.

Za to seriale mają swoje złote lata 🙂

PS. Zapraszam na mój fanpage na Facebooku.

PS. 2 Zastanawiałem się czy pierdyknąć podobne podsumowanko dla lat 2001 – 2010. Jak myślicie? Jest sens?

Written by