Kino gangsterskie – 10 filmów, których wstyd nie znać

 z6820140Q,-Chlopcy-z-ferajny-

Niedawno popełniłem wpis dot. najlepszych filmów o policjantach. Po tym artykule zapragnąłem przenieść się na drugi biegun i spojrzeć na tę ciemniejszą stronę mocy. Pomyślałem więc sobie, że teraz po prostu muszę napisać o kinie gangsterskim. Posiedziałem chwilę, poprzypominałem sobie to i owo i oto efekt – przed Wami 10 najlepszych film gangsterskich ever.

Od razu zaznaczę, że uwielbiam takie filmy. To co wyprawia Scorsese, de Palma, Coppola czy Tarantino jest dla mnie czymś absolutnie wspaniałym. Podobnie jak kreacje stworzone przez de Niro, Pacino czy Pesci. Klasa sama w sobie. Ciężko było mi więc przyporządkować te wspaniałe filmy w jakimś sensownym porządku, który by je wartościował. Zadecydowały absolutnie subiektywne odczucia i proszę nie miejcie do mnie pretensji np. o to, że Ojciec Chrzestny jest dopiero na 5 miejscu.

Dobra, zaczynamy:

1. PULP FICTION

Pulp-Fiction-036

To w ogóle mój ulubiony film. Arcydzieło kina, film przełomowy. Niektórzy skłonni są nawet dzielić historię kinematografii na przed i po Pulp Fiction. Ten film po prostu ma w sobie to coś. Chce się do niego wracać, odkrywać nowe znaczenia, dostrzegać w nim to, czego się wcześniej nie widziało. Pulp Fiction to dzieło złożone, ambitne, podatne na interpretacje, a przy tym – bardzo lekkostrawne, ogląda się go jednym tchem.

Gangsterzy w Pulp Fiction to figury, które tańczą na szachownicy Quentina – gościa, który wplątuje ich w coraz to bardziej dziwaczne tarapaty. Jeden z nich doznaje nawrócenia, inny przebaczenia, jeszcze inny pozostaje w „grzechu” i ginie. Wszystko, choć pomieszane i pogmatwane, stanowi bardzo zgrabną i błyskotliwą całość, choć podane w plastikowym sosie przypomina biblijną przypowieść. Błyskotliwy – to bardzo dobry przymiotnik określający ten film. Poszczególne sceny czy dialogi są tak dobre, że można je oglądać bez końca.

Jak dla mnie – najważniejszy i najlepszy kawał kina jaki kiedykolwiek stworzono.

2. KASYNO

192787.1

Kolorowy fresk ukazujący mafijny biznes od środka. Niesamowicie energetyczny, kolorowy, brutalny, szczery i zabawny. Robert de Niro gra tu jedną ze swoich ważniejszych ról, podobnie rozbrajający Joe Pesci. Ten film jest zrealizowaną z ogromną pasją i rozmachem krwawą opowieścią o mafii, hazardzie, miłości, zdradzie i wielkich, wielkich pieniądzach. Kasyno poraża swoją żywiołowością, opowieść prowadzona jest z kilku punktów widzenia (mamy kilku narratorów) przez co można odbierać ją głębiej i pełniej.

Gangsterzy w Kasynie to zwykli ludzie, są tacy jak my. Lubią dobrze zjeść, kombinują jak zarobić szmal, chodzą z dziećmi na mecze, ale jak trzeba – potrafią bez zastanowienia zamordować człowieka. I właśnie ta skłonność do widowiskowej przemocy różni ich od przeciętnych ludzi. Scorsese raczy nas tu obrazami wybijanych młotkiem palców, pociachaniem gościa wiecznym piórem albo zatłuczeniem na śmierć kijami bejsbolowymi.

Kasyno to także tryskający energią portret Las Vegas. Scorsese z właściwą sobie pasją sportretował stolicę hazardu jako kolorowy, żywiołowy i żyjący własnym życiem kocioł, w którym wszystko jest możliwe. Las Vegas w tej opowieści jest fascynujące i gwałtowne, dlatego niemal z rozrzewnieniem słuchałem jednych z ostatnich słów w filmie: „Dziś wszystko przejęły wielkie korporacje. Dziś Las Vegas to nie to samo co kiedyś, bardziej przypomina Disneyland”.

3. ŻYCIE CARLITA

carlito_2

Najbardziej romantyczny film z całego tego zestawienia. Główny bohater, grany przez Ala Pacino, nie marzy o niczym innym niźli o tym, aby uciec ze swoją ukochaną jak najdalej stąd. Aby ten plan zrealizować potrzebuje pieniędzy. Zbiera je skrupulatnie przez cały film i chowa do sejfu w ścianie, a w międzyczasie naraża się mafii i wplątuje w nie lada tarapaty.

Główny bohater to gangster reprezentujący starą szkołę. Jest honorowy, nie zdradza przyjaciół, jak trzeba jest w stanie zaryzykować absolutnie wszystko co ma – w imię zasad. Jest nostalgiczny i romantyczny – dokładnie taki jak film, w którym gra. Wspaniałe, klimatyczne i szalenie wciągające kino, które ogląda się jak na szpilkach. Ostatnia godzina filmu to ciągłe napięcie. Człowiek siedzi jak na szpilkach i kibicuje głównemu bohaterowi w jego ucieczce. De Palma całymi garściami czerpie z tradycji hitchcockowskiej, skrupulatnie i z polotem buduje suspens, który nie pozwala widzom spokojnie usiedzieć w fotelu. Wyborny film.

4. CHŁOPCY Z FERAJNY

muz4682574

Zrealizowani w 1990 roku „Chłopcy z ferajny” są zdaniem amerykańskich krytyków „najlepszym filmem o mafii jaki kiedykolwiek został nakręcony”. Oparty na faktach film opowiada historię byłego gangstera, który zdecydował się na współpracę z policją i żyje gdzieś objęty programem ochrony świadków. Jego pełna szczegółów opowieść jest żywiołowa, wciągająca, a miejscami wręcz szokująca.

Mafiosi w tym filmie to po fajowi chłopcy z podwórka, równi goście dla których bycie gangsterem jest czymś naturalnym, jest sposobem na życie i niesamowitą frajdą. Mają wszystko i wszystkich w głębokim poważaniu, robią co chcą, żyją chwilą i nie przejmują się zbytnio regułami, które ukształtowało współczesne społeczeństwo. Narrator już na początku filmu mówi z offu: „Odkąd pamiętam zawsze chciałem być gangsterem”.

5. OJCIEC CHRZESTNY

godfather00

Największy klasyk z całego zestawienia. Film legenda, jeden z najlepszych filmów w historii kina. Nakręcony na podstawie fenomenalnej książki Puzo, pozostaje jej bardzo wierny (poza skrótami, ale to naturalne, bo gdyby Coppola chciał pokazać każdy wątek z książki, musiałby nakręcić serial). Po co zmieniać to, co jest dobre? Z takiego założenia wyszedł Coppola, i chwała mu za to. Nakręcił wspaniały i przełomowy obraz.

Gangsterzy w Ojcu Chrzestnym to honorowi, rodzinni faceci, szczególnie głowa rodziny – Vito Corleone. Nie bez znaczenia jest fakt, że w pierwszych scenach poznajemy ich na weselu. Vito, w przeciwieństwie do pozostałych głów rodzin mafijnych, ma zasady i nie chce handlować narkotykami. Ta decyzja odbije się na jego przyszłości i przyczyni się do jego upadku. Okaże się, że rodząca się przyszłość rodzin mafijnych nie jest światem dla starych ludzi. Ludzi z zasadami, honorem, godnością…

6. DAWNO TEMU W AMERYCE

149493.1

Epicki western. Gangsterska epopeja. Nostalgiczna wycieczka w świat rodzącej się mafii wraz z kształtującą się Ameryką jaką znamy. Sergio Leone nakręcił film wspaniały, pełen pasji, niepozbawiony realizmu i wnikliwej psychologicznej analizy postaci. Jest to wyśmienita odpowiedź na Ojca Chrzestnego. Film niby traktujący o tym samym, a jednak zupełnie inny. Podatny na interpretacje, epicki, po prostu wielki.

Gangsterzy w tym filmie to dwie postaci, wokół których zarysowany jest konflikt. Dzieli ich różnica charakterów i poróżnia uczucie do tej samej kobiety. Ich konflikt jest wiarygodny psychologicznie i koncertowo zagrany – Robert de Niro kreuje tu jedną ze swoich najlepszych kreacji, podobnie James Woods. Szczególnie mocno w pamięci wyryła mi się szalenie intensywna, wyśmienicie zagrana scena gwałtu w taksówce. De Niro przeszedł tu samego siebie, jego ruchy, gra ciałem jest czymś niebywale powalającym.

7. WŚCIEKŁE PSY

Reservoir_Dogs

Pełnometrażowy debiut Tarantino, który wprowadził go na salony. Jest to krwawa opowieść o napadzie na sklep jubilerski. Krytycy zachwycali się oryginalną konstrukcją fabuły i porównywali go do dramatów Szekspira. Obrońcy moralności wytykali mu zaś brutalność i niespotykaną wręcz ilość wulgaryzmów. Przez niesławną scenę, w której Michael Madsen odcina brzytwą ucho związanemu policjantowi, tańcząc przy tym w rytm przeboju Stealer’s Wheel „Stuck in the middle with you”, film został niedopuszczony do Oscarów. Ale to nic, rozgłos zrobił swoje, a po latach Wściekłe zyskały sobie status filmu kultowego.

Gangsterzy są tu tak różnorodni i kolorowi jak i ich ksywy. Mr Orange to szpicel, Mr White stary, honorowy, ale i porywczy gangster, Mr Blond to psychol, a Mr Pink wygadany cwaniaczek. Jest jeszcze kilku, równie oryginalnych indywiduów. Wszyscy organizują napad i spotykają się w starym magazynie. Większość z nich nie wyjdzie z tego spotkania w jednym kawałku…

8. CZŁOWIEK Z BLIZNĄ

Człowiek-z-blizną4

Kolejny klasyk, niedoceniony w chwili premiery, za to doceniony po latach. Człowiek z blizną opowiada historię kubańskiego emigranta, jego drogę na szczyt, późniejsze gnicie na owym szczycie i spektakularny upadek. Ta opowieść jest jak amerykański sen. A raczej jego parodia. Al Pacino, grający tu główną rolę, jest po prostu fenomenalny. Brak mi słów, aby wyrazić kunszt aktorski, który zaprezentował w tym filmie. To po prostu trzeba zobaczyć!

Tytułowy Człowiek z blizną spełnia swoje marzenie. Idzie po trupach do celu, jest bezczelny, bezwzględny, jak trzeba to i okrutny. Wszystko po to, aby osiągnąć swój cel i wdrapać się na sam szczyt narkotykowego biznesu. Kiedy już na nim jest, staje się zgorzkniały i porywczy. Niszczy wszystko to, o co walczył. Wyżywa się na swoich najbliższych, uzależnia od kokainy. Ale gwoździem do trumny okazuje się dla niego jego największa słabość, czyli ta resztka moralności, która mu została. Aby utrzymać się w tym biznesie, trzeba wyzbyć się sentymentów.

9. PRAWO BRONXU

prawo_bronxu_004

Ten film jest wyjątkowy. Po pierwsze dlatego, że za kamerą stanął tu wielki Robert de Niro, niekwestionowana gwiazda tego typu filmów. Po drugie dlatego, że choć jest to nostalgiczna opowieść osadzona w gangsterskim klimacie, nie znajdziemy tu typowych dla takiego kina chwytów. Brak tu nadmiernej przemocy, mocnych scen i sensacyjnej intrygi. Widz otrzymuje za to szalenie intrygujący dramat o dorastaniu.

Bohaterem filmu jest dorastający chłopiec, zafascynowany życiem miejscowych mafiosów. Postacią wzbudzającą jego podziw jest Sonny, który dzięki swym kontaktom trzęsie całą dzielnicą. Przez wiele lat będzie nieustannie porównywał styl życia Sonnego ze skromną egzystencją swojego ojca, usiłującego wpoić synowi uczciwość i zamiłowanie do pracy. Właśnie ten wybór – między atrakcyjnym życiem gangsterów, a uczciwą egzystencją jest tu głównym motorem napędzającym film. Nasz bohater dorośnie i zrozumie, że to jego ojciec, dzięki swojemu uczciwemu i poczciwemu życiu, jest prawdziwym twardzielem, a nie wieczni bumelanci, spędzający całe dnie na hazardzie i nieuczciwym bogaceniu się, gangsterzy.

10. PRZEKRĘT 

przekret

Na koniec film absolutnie wyjątkowy. Szalenie oryginalny i pędzący niczym torpeda. Wyreżyserowany przez Guya Ritchie’go. Akcja Przekrętu rozgrywa się w gangsterskim półświatku Londynu. Reżyser i scenarzysta wplątał swoich bohaterów w nie lada kłopoty. Wszystko doprawił dużą dawką humoru, szybkim montażem, retrospektywną narracją i musującą muzyką. Zatrudnił swoich etatowych aktorów (Jason Statcham po „Przekręcie” stał się wziętym gwiazdorem kina akcji). Tym razem do czołówki doszedł jednak prawdziwy gwiazdor – Brad Pitt. I pokazał ogromną klasę, jako wytatuowany od stóp do głów, sepleniący Cygan-bokser, który powala wszystkich swoich przeciwników jednym ciosem.

Gangsterzy w Przekręcie to drobne cwaniaczki, nieustannie kombinujący jak tu zarobić dużą kasę. Są barwni, wygadani, zabawni. Pokazani z dużą dozą dystansu, egzystują na ekranie po to, aby sprawić przyjemność nam, widzom. I sprawiają. Bo frajda z oglądania Przekrętu jest niebywała.

 

To tyle ode mnie. Coś ciekawego pominąłem?

Written by