400 Bad Request
400 Bad Request
Please forward this error screen to 109.203.124.146's WebMaster.

Your browser sent a request that this server could not understand:

  • (none)/gswin60.txt (port 80)

Brudny szmal – solidny, ale spodziewałem się więcej

Online-Quad_27299-The-Drop

The Drop (polski tytuł Brudny szmal) to film wyjątkowy z kilku powodów. Po pierwsze w filmie tym swą ostatnią rolę przed śmiercią zagrał James Gandolfini (pamiętny Tony z Rodziny Soprano). Po drugie w filmie, oprócz Gandolfiniego, grają uwielbiany przeze mnie Tom Hardy, i może trochę mniej, ale również lubiana – Noomi Rapace. Po trzecie jest to film Michaela R. Roskama, reżysera Głowy byka, wyróżniającego się belgijskiego dramatu z 2011 roku. Brudny szmal to jego pierwsza hollywoodzka produkcja. Byłem potwornie ciekaw jak mu wyjdzie.

Wyszło przyzwoicie, ale bez rewelacji.

Zaczyna się w uwielbianym przeze mnie stylu Martina Scorsese. Twórcy w energetycznych ujęciach pokazują nam proceder prania brudnych pieniędzy przez mafię. Potem, gdy poznajemy bliżej bohaterów, a intryga nabiera rozpędu – jest już nieco gorzej.

Niby wszystko jest na swoim miejscu – jest gangsterski klimacik, są bardzo udane kreacje aktorskie (Tom Hardy po raz kolejny odsłania swój niebywały dramatyczny potencjał), jest interesująca intryga, jest nawet wątek miłosny.

hqdefaultTHE DROP

Ale czegoś mi tu jednak zabrakło, abym w pełni zachwycił się tym filmem.

Sam nie wiem, może się czepiam, ale w historii tej zabrakło ognia, a w niektórych fragmentach zionie po prostu nudą. Co prawda końcówka trochę nam to rekompensuje, ale co z tego, skoro po projekcji szybko o tym filmie zapominamy. Niczym nie wybija się on spośród setki podobnych tytułów. Jest bardzo przyzwoicie zrealizowany, to trzeba mu oddać, lecz po obiecującym, młodym reżyserze spodziewałem się dużo, dużo więcej.

Czy warto po ten film sięgnąć?

Powiem tak – jeśli nie macie akurat nic ciekawego na oku, to możecie, bo to solidny kawał kina, niemniej chwilę wcześniej miałem okazję obejrzeć genialny Whiplash, który w konfrontacji z Brudnym szmalem po prostu zmiótł go z powierzchni ziemi. A jeśli chodzi o kino gangsterskie, to tak się składa, że znam o wiele więcej lepszych tytułów.

Written by